Sklepy zoologiczne.
Obóz internowanych
z mojego dzieciństwa.
Świnki morskie. Papugi. Knarki.
Chorowity zapach niewoli.
Trociny wydarzeń.
W domu wypluwałam depresję.
Kotka Antygona nie pokazała się wiecej.
Łapki na myszy pod Verdun
i potem ciąg dalszy aż do Auschwitz.
Nie wiedziałam czym to się skończy
kiedy zgłaszałam się do życia.
Na ochotnika.
Przeliterujmy to jeszcze raz. Ty i ja.
L jak leworęczny anioł
po naszej prawej stronie. Szlifierz błękitu.
M jak zbity z tropu myśliwy
filologii. Przystanek las.
Nieodwołalna końcówka zdania.
S jak: Wszystko co nam się przydarzyło
to coś odwrotnego.
Tobie i mnie.
Te
które podajemy
do dymisji.
Te
które nam się podają
za ręce.
Te
którymi mocno trzymamy się
za głowę.
Wszystkie
które dają nam
wolną rękę
przy wyborze decyzji.
Te
które wymykają się
z rąk.
Ręce
na których zawsze można polegać
jak na poległych.