Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Bezbłędny
w myleniu poglądów

w niezbitych dowodach
które sobie przeczą.

W zbitych z tropu
taktach

Coraz mniej w tobie
leukocytów światła

Już cię nic nie oświeci
Może jeszcze ciemność.


Supełek wełnianej czapeczki.
Niania na drutach:
oczko lewe oczko prawe
i nieletniej długości szalik.

Do koniczyny mówiliśmy po imieniu.
Pagórki. Lekko rozchylone kolana gór.
Wtedy jeszcze poza ozdobnymi ramami.
Teraz w muzeum w Krynicy Zdrój.

Potem pierwszy węzeł krawata.
Marynarski. Płaski.
Kiedy wypływaliśmy z portów
wprost do urzedu stanu cywilnego.

Kapłani rzymscy
wróżyli nam z błyskawic.
Węzeł małżeński nas oślepił
kiedy wyruszaliśmy w poślubną podróż.

Teraz jesteśmy
kłębkiem nici.
Splotem kordonków.
Neurozą nieustępliwego losu.

I wreszcie pętla.

Pętla umierająca na naszych szyjach.


Ryba połknęła haczyk. Nie zdążyła westchnąć.
Westchnął rybak na brzegu. Że taka mizerna.
Druga ryba minęła szczęśliwie przynętę.
Przekonała się o tym w paszczy ryby trzeciej.

Człowiek chory na raka namalował obraz
i umarł kiedy zaszło na obrazie słońce.
Inny chory wyzdrowiał . Posadził w ogrodzie
nagietki. I powiesił się na własnym pasku.

Ćma wpadła do pokoju przez zamknięte okno.
Walczyła w partyzantce przeciwko ciemności
ale zginęła w świetle. Otrzymała order
za to jasne zwycięstwo. Za przelotną śmierć.

Pierwszą miłość uprzątnął ze schodów dozorca.
Nagłych myśli latawiec tłucze się po domu.
Dzieci idą do szkoły. Kobiety do dzieci.
A do kobiet mężczyźni. Życie toczy się dalej.