Które z nas pamięta jeszcze
wspólny wyjazd do Włoch.
Zostaliśmy zakwaterowani
w Teatro alla Scala.
W samym gardle opery.
Z widokiem na geniusz.
Wpatrywaliśmy się w siebie
powietrze przecinając wzrokiem.
Na twój espressivo sopran
odpowiadał natychmiast mój tenor.
Teraz milczymy uporczywie
w zapleśniały talerz
chociaż
nie mamy powodu do narzekań.
Spłaciliśmy długi. Skończyliśmy budowę domu.
Śmierć przeszła już na naszą własność.
Przeliterujmy to jeszcze raz. Ty i ja.
L jak leworęczny anioł
po naszej prawej stronie. Szlifierz błękitu.
M jak zbity z tropu myśliwy
filologii. Przystanek las.
Nieodwołalna końcówka zdania.
S jak: Wszystko co nam się przydarzyło
to coś odwrotnego.
Tobie i mnie.