Ostrzegam cię przed tobą.
Nie miej do siebie zaufania.
Możesz sobie strzelić w tył głowy
nawet nie wiedząc kiedy.
Albo wybiegając przed siebie
możesz o sobie zapomnieć
i pozostawić w tyle.
Jesteś do tego zdolny.
Nie ufaj swojej prawej ręce.
Może podpisać na ciebie wyrok śmierci.
Nie ufaj swojej lewej ręce
jest zdolna być prawą.
Uważaj na swoje myśli
które opuszczają cię nagle
katapultując z płonącego samolotu mózgu.
Unikaj milczenia
z którego zbyt często korzystasz
ono może rozwiązać ci język.
Które z nas pamięta jeszcze
wspólny wyjazd do Włoch.
Zostaliśmy zakwaterowani
w Teatro alla Scala.
W samym gardle opery.
Z widokiem na geniusz.
Wpatrywaliśmy się w siebie
powietrze przecinając wzrokiem.
Na twój espressivo sopran
odpowiadał natychmiast mój tenor.
Teraz milczymy uporczywie
w zapleśniały talerz
chociaż
nie mamy powodu do narzekań.
Spłaciliśmy długi. Skończyliśmy budowę domu.
Śmierć przeszła już na naszą własność.