W Dniu Żywych
umarli przychodzą na ich groby
zapalają neony
i przekopują chryzantemy anten
na dachach ich grobowców
z centralnym ogrzewaniem.

Potem
zjeżdżają windami
do swej codziennej pracy:
do śmierci.


Bezbłędny
w myleniu poglądów

w niezbitych dowodach
które sobie przeczą.

W zbitych z tropu
taktach

Coraz mniej w tobie
leukocytów światła

Już cię nic nie oświeci
Może jeszcze ciemność.