Chodzi o to
by wiedzieć
czy z ust wydobywają się jeszcze
słowa słowa słowa
czy tylko kamienna fontanna
z której zsuwa się liść.
Wy
którzy piszecie do mnie listy
bewstydnie młodzi łucznicy
napinający mięśnie słów
czy widzicie perfekcyjną choreografię pustki?
I kiedy już ta przestrzeń
wejdzie wam w krew.
I kiedy ta równina
gładka jak plaster lodu
wejdzie wam w krew.
I kiedy ta parzysta łatwość życia
wejdzie wam w krew.
Uwaga: Stopień
Nastąpi gwałtowna zmiana kierunku.
A kiedy osiągniecie cel
dalej iść będzie
już tylko kierunek.